wtorek, 2 grudnia 2014

DO PANI



Jesteś jak diabeł
Lecz skrzydła masz anioła
W spojrzeniu niewinnym
Iskierka tkwi czerwona
Twarz Twa jak dziecka
Lecz ciało o grzech prosi
Stąpasz tak lekko
Że wiatr Cię unosi
Duszę masz skrytą
Lecz pełną miłości
Serce roztrzaskane
Dumnie posklejane
W Twoim kruchym ciele gości
Uśmiechasz się
Choć wiatr nie zawsze w Twoją stronę wieje
Ufasz i wierzysz i zawsze masz nadzieję

Podziwiam i szanuję
Że Panią poznałem
Nie żałuje.
 

SAMOTNOŚĆ



Nie ma nic gorszego od samotności

Kiedy w Twym sercu cisza gości

Smutek ogarnia

Aż serce ściska

Wracają wspomnienia

Masz czas do myślenia

Co źle zrobiłem

Gdzie błąd popełniłem

Rozmyślasz jak by było

Gdyby życie się powtórzyło

Czy to ja zbłądziłem

Czy aż tak zły byłem

Dlaczego mnie to spotkało

Dlaczego mnie pokarało
Czemu życie jest tak niesprawiedliwe
A cierpienie tak dotkliwe i dokuczliwe

Gdzie wiara , nadzieja

Przecież ona wszystko zmienia

Pokłóć się ze swoim teraźniejszym marnym losem

A zobaczysz ilu ludzi nasz pod nosem

Popatrz inaczej na świat na ludzi

A nowe życie się w Tobie obudzi

Siłą myślenia los swój zmień

A ujrzysz nowy , lepszy dzień.




OCENA



Samotnie przy kieliszku siedziała
Za nic wszystkich ludzi miała
Nic dobrego jej nie dali
Pogardliwie zerkali
Chociaż kobiety wcale nie znali

O wygląd nie dbała
Wypacykowane lale wzrokiem omijała
One po cichu ją wyśmiewały
Palcami wytykały
Choć historii kobiety wcale nie znały

Papierosy paliła
Włosami się bawiła
Ladacznica jej przypięli
Skorzystać z jej usług chcieli
Lecz czym się zajmuje nie wiedzieli

Wcale się nie znamy
Ale wzajemnie się oceniamy
Lubimy innym łatki przypinać
Ale o sobie zapominać.