Wszyscy jesteście tacy sami
porównać was można
z wieloma zwierzętami
świniami, krowami czy psami
Mocno w sobie zakochani
egoistyczni i kłamliwi
w uczuciach zdradliwi
Pogardliwi i mądrzejsi od całego świata
dla wielu z was króliki
najważniejsza jest sałata.
Krzyczycie o wartościach rodziny
a po latach urządzacie sobie z tego kpiny
Jak służącą kobietę traktujecie
przepraszać też ich nie umiecie
Zero wdzięczności, wyrozumiałości, szacunku
okradacie je z dobrego wizerunku
Poniżacie przy dzieciach,znajomych,rodzinie
w towarzystwie swoich pań unikacie
wzrok na obcych zawieszacie
w głowach im mieszacie
potem zranione zostawiacie
Gardzę wszystkimi wami
brudasami,pijakami i pasożytami
Gardzę tymi co przysięgi składają
gdy kłopoty przychodzą ręce umywają
Gardzę tymi co węża w kieszeni mają
a o każdy grosz innych proszą.
Facet to leniwiec też i żmija,
który naiwną kobietę w okół szyi owija
i dusi ją i tłamsi
aż w końcu zabija.
piątek, 23 października 2015
poniedziałek, 27 kwietnia 2015
ZŁA
Widzisz mnie
z papierosem
Przeklinam
głośno nie pod nosem
Kawy cztery
dziennie wypijam
Ludzi
szerokim łukiem omijam
Od słodkiego
jestem uzależniona
Z byle powodu
chodzę wkurzona
Seksu
nienawidzę
Niczego się
nie wstydzę
Jestem wredna
i mściwa
Potrafię być
bardzo złośliwa
Nie dbam o to
co o mnie gadają
W dupie mam
tych co mnie w dupie mają
Nic mnie nie
interesuje
Dlatego bo
muszę to pracuję
A co
najlepsze
Wcale się z
tym źle nie czuję.
Nie zamierzam
się poprawiać
Grzecznej,
niewinnej dziewuchy udawać.
SZANSA
Zabierz mnie
gdzie będziemy sami
Dokąd nikogo
nie brałeś
Nie dziel się
wspomnieniami
Popatrz mi
głęboko w oczy
Ukradnij
kawał dnia
Dla chwili ze
mną
Może uda mi
się Ciebie zauroczyć.
Nie proszę
byś pokochał
Choć fajnie
by było
W przyszłość
z Tobą iść
Jakby
zaiskrzyło.
Chcę poznać
Cię lepiej
O sobie
opowiedzieć
Śmiać się i
żartować
Kolorowy
świat budować.
Jeżeli nie,
to trudno, próbowałam
I tak będę szczęśliwa,
że szansę taką miałam.
czwartek, 2 kwietnia 2015
ŁGARZ
Nic złego nie
zrobiłem
Zawsze Ci
wierny byłem
Z nikim nie
rozmawiałem
Dobrze się
prowadzałem
Pisze tylko z
kolegami
Nie szlajam
się nocami
Pieniądze do
domu przynoszę
Więc o
wyrozumiałość proszę
Kłamał jej
prosto w oczy
Myśląc, że ją
zauroczy
Ona prawdę
znała
Lecz długo
się nie przyznała
Nie ma nic
gorszego
Od oszustw
najbliższego
Historii pięknie
szytej
Obłudy gdzieś
nabytej.
Doszedł do
takiej wprawy
Że nawet błahe
sprawy
Milczał lub
zapominał
Albo mocno
przeginał.
Fakty mu się
myliły
Lecz wyrzuty
nie gnębiły
Z uśmiechem
na twarzy
Swoje słowa
ważył.
W histerię
rzadko wpadał
Pytany zawsze
odpowiadał
Opanowanym głosem
Kpiąc pod
nosem
Podejrzliwą wariatką
ją nazywał
Tym samym
grzechy swoje zmazywał
Obwiniał o
brak zaufania
Że robi z
niego takiego drania.
Nie wiedział,
że ją też to już męczyło
Myślał, że
wiecznie trwać będą, ale się skończyło
Nie tłumaczyła
mu z jakiego powodu
Dosyć miała
słuchania kolejnego wywodu.
poniedziałek, 23 marca 2015
ZWIĄZEK NA NIBY
Na pozór uśmiechnięta,
szczęśliwa
Jednak gdy
spojrzeć głębiej
W ich oczach
smutek gości
Już nie widać
tej miłości.
Idą po parku
przytuleni
W swoje
ramiona wtuleni
Jakby byli
zakochani
Lecz czy są
tej miłości oddani
Dużo ze sobą
rozmawiają
Tematy trudne
pomijają
Dla widzów są
świetną parą
Dla siebie
zbłąkaną ofiarą
Milczą o tym
co myślą
Milczą o tym
co czują
Chodzą jak
chce publika
Bo wtedy im
gratulują.
Czy znajdą
prawdę w sobie
Czy sumienie
im podpowie
Że szczęście
odnajdą
Tylko w
szczerej rozmowie.
środa, 25 lutego 2015
DZIWNA MIŁOŚĆ
Nie rozumie
Skoro cię nie
interesuję
To czemu ze
mną jesteś?
Piszesz z
innymi kobietami
Od miesięcy
cisza między nami
Lojalność i
miłość przyrzekałeś
Rodziną nas
nazywałeś
Nie chcę być
marionetką
Lalką do
zabawy
Dałam Ci
wolną rękę
Nie drążyłam
dalej sprawy
Że wszystko
się zmieni obiecywałeś
Przy tych
słowach nawet płakałeś
Nie chcę
takiej miłości
W mym sercu
już nic nie gości.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)