Pięknie Twe
oczy patrzyły
Usta poezją
mówiły
Dłonie w
potrzebie tuliły
Pocieszałeś
gdy brakło siły
Nasze dusze
jednością były
Nasze serca
równy rytm biły
Ciała w
pożądaniu się łączyły
Dni jaśniej
przy Tobie świeciły
Lecz
przyszedł mrok
Cisza nastała
Smutek,
tęsknota nie mała
Bo śmierć mi
Cię zabrała.