Na pozór uśmiechnięta,
szczęśliwa
Jednak gdy
spojrzeć głębiej
W ich oczach
smutek gości
Już nie widać
tej miłości.
Idą po parku
przytuleni
W swoje
ramiona wtuleni
Jakby byli
zakochani
Lecz czy są
tej miłości oddani
Dużo ze sobą
rozmawiają
Tematy trudne
pomijają
Dla widzów są
świetną parą
Dla siebie
zbłąkaną ofiarą
Milczą o tym
co myślą
Milczą o tym
co czują
Chodzą jak
chce publika
Bo wtedy im
gratulują.
Czy znajdą
prawdę w sobie
Czy sumienie
im podpowie
Że szczęście
odnajdą
Tylko w
szczerej rozmowie.